Asia i Damian sesja narzeczeńska w górach

Z Asią i Damianem postanowiliśmy przeznaczyć na sesję cały dzień. Pewnie wydaje Wam się, że stali godzinami sztywno w jednej pozycji, podczas gdy fotograf ich obskakiwał. Nic z tego, chyba nikt tego nie lubi, ja też nie. Mogliśmy spędzić razem dużo czasu, więc postanowiliśmy, że nie będzie to typowa sesja narzeczeńska, a bardziej reportaż. Zapis randki, wspólnie spędzonego dnia i jak najmniej pozowania, tak żeby uchwycić naturalne emocje i uczucie ich łączące.

Następnie przyszedł czas na wybór miejsca. Jako że wszyscy lubimy góry, to nie było innej opcji. Pierwsza rzecz, jaka przychodzi każdemu do głowy, jeśli chodzi o sesję w górach to Tatry. Ale czy naprawdę trzeba jechać właśnie tam, żeby zrobić świetną sesję zdjęciową? Dużo na ten temat myślałem. W Tatrach na pewno są fajne widoki, ale góry te są bardzo popularne, więc szlaki bywają tam bardzo zatłoczone.  Jest to na pewno niemałe wyzwanie dla fotografa ślubnego. Z jednej strony to dobrze, bo zmusza do spojrzenia na sesję z innej perspektywy i wyjście ze strefy komfortu. Ja natomiast, kiedy tylko mogę szukam fajnych miejsc, które będą niesamowicie urokliwe i nie tak oblegane jak Tatry. Można wtedy odciąć się od hałasu i zgiełku, w jakim na co dzień funkcjonujemy. Para może zrelaksować się, a ja mam więcej swobody, by uchwycić wspaniałe momenty i uczucie, które między nimi istnieje. I to jest dla mnie kluczowe jako dla fotografa ślubnego.

Koniec końców wybór padł na Beskidy. A jak było? Zerknijcie na zapis tego cudownego dnia i sami oceńcie.

 

©2020 Wojciech Indyk Fotografia